Powstanie Listopadowe i Kuliczkowscy

W latach 1795-1918, podczas 123 lat nieistnienia Rzeczypospolitej Polskiej (RP) jako państwa na mapie Europy i czasu męczeństwa narodu polskiego pod zaborem Austrii, Prus i Rosji, Polacy jako uciemiężony naród, organizowali bunty, insurekcje, powstania i zrywy narodowe w celu przywrócenia Polsce niepodległości i suwerenności. 29 listopada 2020 roku wiele osób w kraju oraz niektórzy z nas, Polonusów poza granicami RP, a także historycy oraz miłośnicy badań genealogicznych i biografii rodzinnych bohaterów-bojowników o wolną RP, godnie upamiętni 190. rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego (1830-1831). Wielu ekspertów i znawców historii podziela opinię, że Powstanie Listopadowe upadło, ale miało bardzo dużą szansę na osiągnięcie pełnego sukcesu.

Wśród bohaterów i uczestników tego zrywu narodowego przeciwko Rosji był m.in. mój przodek, Jan Wojciech KULICZKOWSKI (1804/05/10-1869) z Jazłowca, w powiecie buczackim, w późniejszym województwie tarnopolskim na Kresach Południowo-Wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej (RP) pod zaborem Austrii. Jan Wojciech Kuliczkowski miał brata, Stanisława Kuliczkowskiego (1804-1860). Jan Wojciech i jego brat Stanisław byli synami moich pra-pra-pra-pradziadków Szymona i Tekli KULICZKOWSKICH. Kuliczkowscy z Jazłowca wraz z milionami i tysiącami innych Polaków, przyczynili się do utworzenia wielu chlubnych kart w historii RP. Mój Ojciec, Franciszek Kuliczkowski (1924-2014) z Jazłowca, kronikarz i historyk rodzinny, wielokrotnie podkreślał swoje patriotyczne wychowanie, które wyniósł z rodzinnego domu i opisywał oraz wspominał zachowanie Kresowian i nie tylko, zawsze gotowych do walki i poświęceń swojej Ojczyźnie – Polsce.

Robert Bielecki (1939-1998), polski dziennikarz, historyk i autor książek poświęconych dziejom wojskowości polskiej oraz historii Francji, w publikacji pt. „Słownik biograficzny oficerów Powstania Listopadowego”, ujął osobę mojego przodka, Jana Wojciecha KULICZKOWSKIEGO, podając m.in. „KULICZKOWSKI Jan Wojciech – ur. ok. 1810 w Jazłowcu w Galicji. W powstaniu ppor. Krakusów i 5 puł. Przybył do Francji 2.33 i należał początkowo do zakładu w Bourges. 15.7.33 wyjechał do Belle-Isle w związku z planem wyprawy portugalskiej Bema”. (Robert Bielecki, „Słownik biograficzny oficerów Powstania Listopadowego”: E-K, Warszawa 1995, t. 2, s. 390).

Jan Wojciech KULICZKOWSKI z Jazłowca na liście oficerów powstania listopadowego w: Robert Bielecki, Słownik biograficzny oficerów powstania listopadowego: E – K, Warszawa 1995, s. 390 (źrodło: books.google.com).

Jan Wojciech KULICZKOWSKI służył jako podporucznik 5. pułku Krakusów. Krakusi byli formacjami wojskowymi lekkiej jazdy konnej; podczas Powstania Listopadowego formacje składały się z dwóch pułków i trzech samodzielnych szwadronów. Oddziały były utworzone z ochotników i brały udział w wielu bitwach oraz potyczkach, formowane były na wzór pułków z lat 1813-1814. Każdy szwadron miał 6 oficerów (po 2 kapitanów, poruczników i podporuczników), 11 podoficerów, 2 trębaczy i 150 żołnierzy. Krakusi uzbrojeni byli w pistolety, szable i lance z proporcami. Brak jest rodzinnych informacji dotyczących czasu zaciągnięcia się Jana Wojciecha Kuliczkowskiego do Krakusów. Udokumentowanym faktem jest, że ochotnicy z dwóch szwadronów Krakusów im. Tadeusza Kościuszki i im. Księcia Józefa Poniatowskiego, walczyli na Podolu pod komendą generała Józefa Dwernickiego. Szwadrony wywodziły się z zaciągu ochotniczego i były znane jako „pułki obywatelskie”. Prawdopodobnie w tych okolicznościach Jan Wojciech Kuliczkowski, szewc z Jazłowca, zgłosił swoją gotowość do walki o niepodległość kraju i został Krakusem.

1. i 2. pułk Krakusów (źródło: buw.uw.edu.pl).

„Szarża Krakusów na Rosjan w Proszowicach – 1846”, obraz pędzla Juliusza Kossaka (źródło: foto.pl.wikipedia.org).

Setki, a czasem i tysiące uczestników dawnych powstań i zrywów narodowych w wyniku ich niepowodzeń musiało emigrować, ażeby uniknąć kary śmierci lub zesłania. Po upadku powstania, od wiosny 1831 r., powstańcy-oficerowie internowani w Galicji rozpoczęli polską emigrację polityczną do Zachodniej Europy. Szczególnie emigracja ta wzrosła po deklaracji ministra spraw zagranicznych Francji o możliwości przyjęcia przez ten kraj polskich uchodźców politycznych. Z oferty przyjęcia skorzystało ok. 2000 polskich powstańców oraz innych osób, w sumie ponad 20.000 osób, a wśród nich nasi Kuliczkowscy, którzy byli częścią tzw. emigracji popowstaniowej zwanej również Wielką Emigracją. Fala tej emigracji była jednym z największych ruchów emigracyjnych w ówczesnej Europie.

Według rodzinnej tradycji, po bardzo długiej i trudnej podróży ppor. Jan Wojciech Kuliczkowski przybył do Francji jesienią 1931 r. Przybyli powstańcy byli delegowani do zakładów dla uchodźców, które były organizowane na wzór wojskowy przez francuskie Ministerstwo Wojny. Jesienią 1832 r., lub jak podkreśla inne źródło, 15.07.1833, Jan Wojciech Kuliczkowski, wraz z kilkudziesięcioma innymi uzbrojonymi i gotowych do walki powstańcami, został skierowany z Burges na wyspę Belle-Isle u wybrzeży Bretanii. Inni powstańcy zostali skierowani do La Rochelle, gdzie według planów generała Józefa Zachariasza Bema miały być uformowane oddziały wojska polskiego na wzór legionów Dąbrowskiego. Oddziały te planowano skierować do Portugalii, gdzie trwała wojna domowa. General Bem (1794-1850) był dowódcą artylerii w czasie powstania listopadowego i cieszył się dobrą opinią w Europie Zachodniej. Jego plan uformowania oddziałów nie został zrealizowany z powodu braku współpracy ze strony portugalskiej, w celu utworzenia planowanych Legionów Polskich. Byli powstańcy, którzy byli uzbrojeni i gotowi do walki „Za wolność naszą i waszą”, wierzyli w swoje posłannictwo i pragnęli walczyć dla dobra RP poza granicami swojej ojczyzny, nie uczestniczyli jednak w żadnych walkach i zostali rozformowani. Większość powstańców udała się na emigrację i rozproszyła się po całej Zachodniej Europie, niektórzy zostali zesłani do Ameryki.

Jan Wojciech Kuliczkowski przybył do Anglii 6 kwietnia 1834 i ostatecznie osiadł w Londynie, gdzie już we wrześniu 1834 r. złożył swój pierwszy podpis na pokwitowaniu o odbiorze „żołdu”. Jan Wojciech Kuliczkowski zawarł związek małżeński z Christianą Nicholson (zm. w 1870 r.). Kuliczkowscy zostali rodzicami dwojga dzieci: Margarety (1853-1924) i Josepha (1857-1859). „Spis ludności” z 1841 r. podał wiek Jana Wojciecha Kuliczkowskiego: 33 lata. W 1861 r. „Spis ludności” podał następujący adres Kuliczkowskich: 3 Chapel Street, St. George’s East Middlesex (London), zawód Jana Wojciecha Kuliczkowskiego jest określony jako „mender of shoes” lub „szewc” w języku polskim.

Spis nazwisk ze Spisu Ludności z 1841 r., w którym wiek Jana Wojciecha Kuliczkowskiego jest podany jako 33.

Skrócony odpis aktu urodzenia Josepha Kuliczkowskiego z 20.07.1857, syna Jana Wojciecha Kuliczkowskiego i Christany z domu Nicholson. Zaświadczenie wydane 20.10.2005.

Skrócony odpis aktu zgonu Josepha Nicholson z 26.01.1859, syna Jana Wojciecha Kuliczkowskiego i Christiany z domu Nicholson. Zaświadczenie wydane 19.05.2009.

W Anglii, Jan Wojciech Kuliczkowski, po godzinach pracy, był zaangażowany w działalność polityczną jako przeciwnik obozu i planu Adama Jerzego Czartoryskiego dotyczącego rozwoju Polski pod dyktando Rosji. Po wielu latach trudnego życia na obczyźnie, ciężkiej pracy i aktywnej działalności na rzecz niepodległej, suwerennej RP, Jan Wojciech Kuliczkowski zmarł 18 grudnia 1869 roku w domu pod adresem 8 Essex Street, Bethnal Green Middlesex w wieku 65 lat, 13 dni po ślubie córki Margarety Kuliczkowskiej z Williamem Fennem. Jan Wojciech Kuliczkowski nie pozostawił męskiego potomka. William Fenn i Margaret z domu Kuliczkowski byli rodzicami Josepha Fenna (1894-1968).

Margaret Kuliczkowski-Fenn (1853-1924), córka Jana Wojciecha Kuliczkowskiego i Christiny z domu Nicholson. Archiwum własne Joe Fenna.

William Fenn, mąż Margaret Kuliczkowskiej-Fenn. Archiwum własne Joe Fenna.

Tułaczy ślad powstańca listopadowego i zesłańca Jana Wojciecha Kuliczkowskiego prowadził tego ochotnika walk o wolność RP z Jazłowca, przez Podole, Niemcy i Francję do Anglii. Jedynym i żyjącym jeszcze „śladem” po Janie Wojciechu Kuliczkowskim w Anglii jest jego prawnuk Joe Fenn, syn Josepha Fenna i wnuk Margarety Kuliczkowskiej, który okazał wiele pomocy i współpracy autorowi niniejszego opracowania.

Joe Fenn z siostrą Maureen Griffin z domu Fenn. Archiwum własne Joe Fenna.

Drugim, znanym przez historyków rodzinnych, uczestnikiem powstania listopadowego był Ferdynand KULICZKOWSKI, który nie tylko bohatersko wpisał się w karty historii narodu polskiego, ale również był uczestnikiem tej samej Wielkiej Emigracji w wyniku upadku powstania. Wśród wielu dzieł literackich, które powstały na temat Wielkiej Emigracji w latach po Powstaniu Listopadowym, były m.in. opisane doświadczenia uczestników walk w formie osobistych kronik, korespondencji, notatek, pamiętników i relacji prasowych. Ferdynand Kuliczkowski był jednym z 232 Polaków, których po upadku powstania, rząd zaborczy Austrii zesłał do Ameryki. Po przybyciu do Ameryki, każdy powstaniec otrzymał 30 dolarów amerykańskich, 100 akrów ziemi w trzech stanach: Illinois, Michigan i Missouri oraz przestrogę o potrzebie spłaty kredytów po 10 latach pobytu.

Niezwykle tragiczne opisy dotyczyły niektórych powstańców i ich osobistych doświadczeń w Ameryce. Wielu z nich z determinacją, samozaparciem oraz szczególną odwagą w obliczu obcego otoczenia, obojętności, poniżenia i upokorzenia potrafiło odpowiednio przetrwać najtrudniejsze lata poza ojczyzną. Niektórzy z powstańców nie mogli się jednak odnaleźć na Ziemi Waszyngtona. Przy braku znajomości języka, doświadczenia w pracy na roli, zobojętnienia innych, tęsknoty za Polską – wielu z nich doświadczyło licznych dramatów, a nawet utraty życia. Jako emigrant do USA oraz przedstawiciel wielu pokoleń emigrantów, wygnańców i zesłańców, całkowicie rozumiem sytuację, w której wielokrotnie znaleźli się ci szczególni, rodzinni bohaterowie oraz inni emigranci.

Zbigniew Sudolski w publikacji pt. „Zapomniani pisarze Wielkiej Emigracji 1831-1900”, wydanej w Warszawie w 2013 r., w rejestrze trzydziestu emigrantów i w bibliografii ujął osobę Ferdynanda Kuliczkowskiego. Często myśląc o Polsce i pomagając w rożny sposób nowo przybyłym do USA z różnych krajów świata, sięgam do wyżej wymienionego poety i bohatera powstania – Fernanda Kuliczkowskiego i słów jego wiersza pt. „Pożegnanie (Ojczyzny)”. W niniejszym opracowaniu pragnę podzielić się z czytelnikami słowami lojalności i miłości, które wyraził Ferdynand Kuliczkowski do swojej ojczyzny – Polski tuż przed swoją śmiercią:

O nieszczęsny kraju mój!

Już na zawsze żegnam cię!

Tyś nie dla mnie… ja nie twój!

Gdzieżeś Matko?.. Polsko gdzie?

Ach na próżno lałem krew,

Gdym zawziętych wrogów bił;

I cóż z tego?… Smętny śpiew,

A z cierpienia?.. strata sił.

I tułactwa przykry cios,

Pośród ludów, co bez serc…

Jakże smutny jest mój los!!

Słodsza, słodsza, słodsza śmierć!!..

Wyrzucony na ten brzeg,

Przez tyraństwa podłych sług,

Skończyć przykry życia bieg,

Czyż nas już zapomniał Bóg?

Gdzież nadzieja?.. Nie ma jej!

Cóż zostało?.. Rozpacz, trud!

Droga Polsko! Wolność miej!

Lecz nie z sercem jest ten lud! *).

*) lud amerykański

Pierwotnie, powyższy wiersz ukazał się w „Ojczyźnie”, dzienniku polityczno-literacko-narodowym, który wydawany był w Bendlikon pod Zurychem, w publikacji z 22 marca 1865 roku na s. 3., w artykule pt. „Przestroga dla Ochotników na kolonizację do Ameryki”. Podkreślę, że „Młoda Polska”, wydawana w Paryżu, w t. 3, z 30 października 1840 roku, na s. 380-381, podała listę nazwisk 19 powstańców tragicznie zmarłych w Ameryce, a wśród nich osobę Ferdynanda Kuliczkowskiego, który targnął się na swoje życie 12 marca 1835 roku w Poughkeepsie, w Stanie Nowy Jork.

Z powstaniem listopadowym związane były wielkie nadzieje oraz marzenia wolnościowe. Należy pamiętać, że pomimo niepowodzenia tego zrywu narodowego, nie zakończył się on bolesną klęską czy też kapitulacją polskich sił zbrojnych przed władzami Rosji. Powstanie poruszyło imperium rosyjskie, przypomniało zaborcy o heroizmie narodu polskiego, zapobiegło wyprawie armii carskiej w celu poskromienia Belgów i Francuzów oraz przysporzyło wielu krajom Zachodniej Europy napływ nowych, romantycznych i unikatowych obywateli. Jednocześnie RP pod zaborami utraciła wielu odważnych, przedsiębiorczych i światłych obywateli, a wśród nich Jana Wojciecha i Ferdynanda KULICZKOWSKICH.

Zebrał i przygotował Czesław Antoni KULICZKOWSKI, USA, Frczeslaw@aol.com

Niektóre wykorzystane źródła:

Gloger Zygmunt, Encyklopedia staropolska, 1900-1903 (online).

Stankowska Halina, Tragiczne nekrologi pokolenia Wielkiej Emigracji, Prace Polonistyczne / Studies in Polish Literature 29, Warszawa 1973, s. 161-173.

Sudolski Zbigniew, Zapomniani pisarze Wielkiej Emigracji1831-199, Warszawa 2013.

Tarkowska Ewelina, W drodze do Departamentu Cotes-Du-Nord, Meritum, 2016, t. 8, s. 145-166, Olsztyn.

Trąbski Maciej, Wyprawa Generała Dwernickiego na Wołyń w 1831 roku, Przegląd Historyczno-Wojskowy, Warszawa 2012, s. 7-28.

Witkowska Alina, Cześć i skandale. O emigracyjnym doświadczeniu Polaków. 1997