100 lat i jeden dzień temu urodziła się na Kozakach koło Złoczowa Aniela Stojanowska. Ciocia ma się świetnie i planuje wyjazd na Kresy

Aniela Stojanowska urodziła się 16 czerwca 1920 roku na Kozakach koło Złoczowa. Jest równolatką kresowej Niepodległej, gdyż faktycznie dopiero w tym roku w okolicach Złoczowa zapanował spokój. Wcześniej Ukraińcy utworzyli tu swoją republikę i dopiero 28 czerwca 1919 roku polska kontrofensywa osiągnęła linię Sasów-Złoczów i złamała ich opór. Jeszcze na krótko, gdy Aniela była niemowlęciem, okolice Złoczowa zajęła bolszewicka armia. Śladem po tych wydarzeniach jest wpis w księdze zapowiedzi parafii Kozaki z końca sierpnia 1920 roku: Reszty zapowiedzi nie głoszono bo Księdza chcieli bolszewicy zaaresztować.

Ciocia Aniela była pierwszym dzieckiem Jana Stojanowskiego i Katarzyny z Jurcanów. Po niej urodziła się Maria (1923 r.) i Józef (1930 r.). Maria zmarła w 1952 roku, zaś Józef zginął tragicznie od wybuchu granatu wiosną 1945 roku.

Aniela uczęszczała do szkoły powszechnej na Kozakach i od dziecka pracowała na roli mieszkając z rodzicami.

Moi rodzice pracowali na ziemi, jako rolnicy. Tato był z dużej rodziny a przed tym oni byli w Niemczech. Mama i tato, oni tam pracowali. Później przyjechali no i pożenili się. I tato kupił ziemi, tak spory kawałek. Jak tato orał my musieli zbierać kamienie, takie i większe i dorodniejsze. Jechał wozem na te pole i my to tymi wiadrami zbierali te kamienie. Za każdym oraniem, czy to była wiosna czy to była jesień. Za Tkaczykami, nad wami, tam stała figura i to właśnie, te pole, to góra. To pole było na tej górze i my tam mieszkali. Nazywali to Plac, taka góra. A nawet pod górę, tam orał i to musiał jednym koniem bo się dwoma nie dało orać i tam siał zboże i tam nie wszystko tylko kawał, tam się bardzo nawet rodziło, jednego roku jak zasiał proso to tak miał takie duże, że tak się urodziło jak nie wiem co. To pamiętam ale tam trzeba było to wszystko wynosić na plecach na tą górę. I tak my z tego żyli. Sad był, owoce sprzedawali. I już konie później mieli, wozili no i krowy doiło się, masła robiło i z tego żyli. I w kamieniołomie tato bardzo dużo robił, kamień wydobywał. Kościół miał dobry wpływ na życie w wiosce. Mnie się zdaje, że dobry. Chodzili, słuchali tego księdza, szanowali. To pamiętam jak szłam do kościoła to buty w ręce, no i koło kościoła bo tam ode mnie to taka rzeczka płynęła, tam się nogi myło i ubierało. I szłam do kościoła.

W dorosłe życie wkraczała w czasie wojny. W stojącym na skraju wsi domu Stojanowskich była placówka – punkt obserwacyjno-obronny który miał za zadanie wszczęcie alarmu w razie napadu banderowców. Aniela została zaprzysiężona jako szeregowy żołnierz Kedywu Armii Krajowej. Nosiła pseudonim Jadwiga. W organizacji służyło wielu Stojanowskich – jej krewnych. To w domu jej wujka Macieja, położonym po drugiej stronie wsi, na wieść o zbliżaniu się ukraińskich ss-manów zorganizowano obronę. To tam 16 marca 1944 roku dokonano, wydawało się rzeczy niemożliwej, odparto atak Ukraińców z pułku policyjnego SS.

Żołnierzem był też późniejszy mąż Anieli: Władysław Stojanowski (syn Antoniego i Heleny, ur. 1917 r. Kozaki – zm. 2009 Białcz). Wykonywał zadania w ramach oddziału dywersyjnego X5 Armii Krajowej Obwód Złoczów. W konspiracji nosił pseudonimy Róg i Bolek. W 1943 roku został odznaczony Krzyżem Walecznych i Brązowym Krzyżem Zasługi.

Aniela i Władysław pobrali się 24 września 1944 roku w kościele na Kozakach. Ślubu udzielał im legendarny ksiądz Michał Krall. 28 czerwca 1945 roku wraz z innymi mieszkańcami wsi wyjechali z Kozaków. Podróż koleją trwała 6 tygodni. Osiedlili się razem z rodzicami we wsi Białcz koło Witnicy. Tu na świat przyszła Maria i Zbigniew.

Aniela Stojanowska została odznaczona Krzyżem Armii Krajowej a w 2000 roku awansowana do stopnia podporucznika Wojska Polskiego.

Ciocia Aniela pomaga też w tworzeniu Archiwum Kresowego – jej świetna pamięć i kolekcja starych fotografii, w tym unikatowych szklanych, od wielu miesięcy jest umieszczona tu: STOJANOWSKA ANIELA CÓRKA JANA (UR. 1920). KOZAKI -> BIAŁCZ oraz tu: W zbiorach rodziny Stojanowskich z Białcza odnaleziono szklane negatywy z Kozaków koło Złoczowa

Dziś, gdy pojechaliśmy do cioci z wizytą, zapytałem jakie ma plany na najbliższe lata. Odpowiedziała z uśmiechem: chcę jechać za Bug

Aniela Stojanowska ma 100 lat i jeden dzień. 17 czerwca 2020 r. Białcz.
Aniela Stojanowska ma 100 lat i jeden dzień. 17 czerwca 2020 r. Białcz.

Uroczystości związane z jubileuszem 100-lecia urodzin Anieli rozpoczęły się w niedzielę 14 czerwca 2020 roku o godz. 9 mszą świętą w kościele w Białczu, na której otrzymała Ona krzyż: Zasłużony dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Odznaczenie w imieniu JE biskupa Tadeusza Lityńskiego wręczył jubilatce sekretarz biskupa. Kolejne gratulacje płynęły od rodziny i proboszcza parafii w Witnicy. We wtorek 16 czerwca 2020 roku z wizytą u jubilatki był wojewoda lubuski i burmistrz Witnicy. Aniela otrzymała także listy od premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa KRUS-u. 17 czerwca 2020 roku, czyli w dniu, gdy ciocia ma już 100 lat i jeden dzień my złożyliśmy Jej życzenia.

Warto skreślić kilka słów o rodzinie, z której pochodzi Aniela. W okolicach Złoczowa najstarsze wzmianki o Stojanowskich pochodzą z 1679 roku – wtedy to na początku stycznia ochrzczona zostaje Joanna Stoianowska – córka Andrzeja i Jadwigi z Trościańca Małego. Archiwalne zapisy metrykalne pokazują od jak dawna rodziny Stojanowskich mieszkają w Złoczowie i okolicach. Stojanowscy to drobna szlachta zagrodowa, ich nazwisko wzięło się od Stojanowa (miejscowość na północ od Lwowa) – stamtąd zapewne przybyli i byli nazywani Stojanowskimi, co utrwaliło się w nazwisku. Od nazwisk mieszkańców i właścicieli tworzono nazwy miejscowe, np. na przedmieściach Złoczowa: Zazulach był Stojanowski las, chaty i przysiółek.

13 lipca 1831 roku zmarła na Zazulach na cholerę 16-letnia Marianna, córka Kazimierza Stojanowskiego. Cholerę przywlekli żołnierze rosyjskiego korpusu przysłani do walk z powstańcami (Powstanie Listopadowe). Odludne miejsca zamieszkania uchroniło jednak Stojanowskich z Zazul od masowych zachorowań.

W kościelnych złoczowskich księgach rachunkowych zachowała się informacja z 1872 roku o zakupie należącej do szpitala ziemi ornej na Zazulach i łąk na Woroniakach przez Tomasza Stojanowskiego. Kwota jaką zapłacił Stojanowski świadczy o znacznej zamożności tego rodu. Za 1824 floreny (srebrna moneta próby 900 ważąca 12,34 g.) kupił ponad 12 morgów ziemi. Pieniądze zostały przeznaczone na działalność szpitala.

24 lutego 1918 roku w Kurjerze Lwowskim (nr 94) odnotowano wpłatę Stojanowskich z Zazul na lwowski oddział Książęco-Biskupiego Komitetu Pomocy dla Dotkniętych Klęską Wojny kierowanego przez biskupów: Józefa Bilczewskiego i Józefa Teodorowicza.

Po wysiedleniu z Kozaków, w nowym miejscu zamieszkania większości gospodarzy – w Pyrzanach, Stojanowskich kilkakrotnie wybierano na sołtysów. Piastowali to stanowisko: Jan Stojanowski, Józef Stojanowski, syn Michała (1978–1997), Józef Stojanowski, syn Karola (2003-2014), Kazimierz Stojanowski, syn Bronisława (2014).

Wujek Anieli: kapitan Józef Stojanowski – żołnierz Armii gen. Hallera, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, kapitan Wojska Polskiego (1932), uczestnik wojny obronnej 1939 roku. Uciekinier z niewoli sowieckiej, dzięki czemu uniknął egzekucji w Katyniu. W czasie II wojny św. ukrywa się przed NKWD, Gestapo, a od 1945 roku przed UB. W 1963 roku w Kraju Rad ukazuje się cykl artykułów opisujących historię sprzed blisko dwudziestu lat, gdy narażając siebie i rodzinę Józef pomógł strąconemu w bitwie powietrznej nad Warszawą radzieckiemu lotnikowi.

Wujem Anieli był Tytus Stojanowski. Absolwent Szkoły Organistów Józefa Jakubowskiego w Złoczowie. Był organistą w Gołogórach, żołnierzem 22 Pułku Ułanów Podkarpackich w Brodach. Uczestniczył w wojnie obronnej 1939 roku. W 1945 roku osiadł z żoną w Pyrzanach i pełnił przez kolejne 50 lat funkcję organisty (do 1995 roku).

Kuzyn Anieli: Józef Stojanowski to wieloletni sołtys Pyrzan, znany pod pseudonimem „Gruby” (we wsi było kilku Józefów Stojanowskich, stąd każdy miał przydomek). Był pierwszym w Pyrzanach, który wybudował nowy dom. Na ścianie tego domu Bronisław Iśków namalował panoramę wsi Kozaki. W 1998 roku Józef zorganizował wycieczkę dawnych mieszkańców parafii Zazule-Kozaki w rodzinne strony na Ukrainę. Powstał wówczas nakręcony przez TVP film dokumentalny Same stamtąd. Kamera towarzyszyła w sentymentalnej podróży do miejsc, w których się urodzili. Film zarejestrował wzruszenie i smutek z powodu degradacji wsi i dewastacji kościoła parafialnego, pod którego murami uczestniczyli w pierwszej od 1945 roku mszy świętej.

Kuzyn Anieli: Józef Tkaczyk – żołnierz plutonu Dywersja Kozaki Armii Krajowej – pseudonim „Ptasznik”, doktor nauk medycznych. Po wojnie szykanowany przez komunistów i niedopuszczony do matury w Gorzowie Wlkp. używa fortelu i zmienia miejsce zamieszkania by zdać eksternistycznie maturę w Szczecinie i w 1949 zaczyna studia medyczne w Poznaniu. W 1987 roku w Londynie nadano mu Krzyż Armii Krajowej. Synem Józefa jest znakomity rysownik i wydawca Witold Tkaczyk. Z wykształcenia jest architektem i historykiem sztuki. Grafik, rysownik, krytyk i scenarzysta komiksów. Wydawca najsłynniejszych polskich komiksów historycznych: „Solidarność – 25 lat: Nadzieja zwykłych ludzi” (wydany w nakładzie ponad 100.000 egz.); „1981: Kopalnia Wujek”; „1956: Poznański Czerwiec”; „1940 Katyń – Zbrodnia na nieludzkiej ziemi”.

Z młodego pokolenia Stojanowskich należy wymienić też Henryka Stojanowskiego – kolekcjonera kresowych i pyrzańskich pocztówek i współautora książki Kalendarium dziejów mieszkańców parafii Zazule-Kozaki koło Złoczowa z kalendarzem na rok 2018. Henryk jest synem kuzyna Anieli. Dalszą krewną Anieli jest Agnieszka Watral (z domu Stojanowska) – autorka książki Pyrzany 1945-2005. By młodzi nie zapomnieli (2011).

Bogusław Mykietów (Aniela jest kuzynką mojej śp. mamy), e-mail: aka@mykietow.pl

Jedna odpowiedź do “100 lat i jeden dzień temu urodziła się na Kozakach koło Złoczowa Aniela Stojanowska. Ciocia ma się świetnie i planuje wyjazd na Kresy”

Możliwość komentowania jest wyłączona.