Lwów 22 IV 1946. Prawdopodobnie ostatni mój zapisek w tej książce

Dość pokrętnymi drogami, śladami akt Urzędu Bezpieczeństwa i cmentarnymi dróżkami dotarłem do potomków ostatnich właścicieli folwarku na Zazulach pod Złoczowem. A u nich (od roku 1946!) czekała na mnie niespodzianka – niezwykły, dotychczas niepublikowany pamiętnik oraz albumy. Kilkaset fotografii, rysunków i pocztówek to ilustrowane dzieje kilku rodzin w przełomowych dla Kresów pierwszych pięciu dekadach XX wieku.

Lwów 22 IV 1946. Prawdopodobnie ostatni mój zapisek w tej książce (…) Dziś poniedziałek Wielkanocny.

Tak kończy się pisany w czasie ostatniej wojny we Lwowie dziennik Adama Karchesy’ego (1867-1946) – wuja Jadwigi Bandrowskiej, po mężu Górkowej – pani na zazulskich włościach. Diariusz byłego radcy dworu w austriackim Ministerstwie Rolnictwa w Wiedniu to niezwykły materiał źródłowy, z którym w ramach projektu „Dumni z Przodków” chcemy się zmierzyć: rozczytać i opublikować.

Karchesy opisuje nie tylko swoje korzenie – dzieje rodzin przybyłych tu z różnych krajów: Czech, Węgier i Austrii, które zakochały się w tej ziemi i ludziach. Kolejne ich pokolenia rodziły się już Polakami i wrastały w tamtejszą kulturę, dziedzictwo, tożsamość z poczuciem dumy z przynależności do narodu polskiego. Metodycznie kreśli rodzinne koligacje, opowiada o podróżach i spotkaniach z rodziną – także na Zazulach i w Złoczowie, a wszystko ilustruje wielką ilością unikatowych fotografii. Karchesy, sam będąc już u schyłku życia, stawia pomnik ludziom Kresów, jakby na przekór wydarzeniom, których jest świadkiem. Polska, którą znał przestała istnieć – na Zazulach, w Złoczowie i we Lwowie. Nie opuścił świata, który kochał i opisywał – spoczął na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

Nie ma już wśród nas osób pamiętających folwark Górków, ale przetrwały fotografie i opisy wizyt „u Witoldostwa” na Zazulach. Teraz możemy sami zobaczyć, jak wyglądał dworek, tak opisywany przez Antoniego Pająka:

Wśród cienistego bukowego boru,
Ujrzysz na polanie białe ściany dworu.
Dworek to niewielki, z drzewa budowany,
Dach gontami kryty, dół podmurowany,

Od południa ganek na filarach wsparty,
Gdzie się zawsze latem wygrzewały charty.
Klomby z różnorodnem kwieciem dworek ten zdobiły.
Honorową zaś wartę dwa świerki pełniły.

Miejsce to, dla nas potomków podzłoczowskich Polaków, ma specjalne znaczenie. To tam arcybiskup Karol Hryniewicki odprawił pierwszą na tych terenach mszę łacińską i zapowiedział zbudowanie kościoła na pobliskich Kozakach. Pełna wersja poematu Antoniego Pająka z opisem tego wydarzenia znajduje się tu: Wspomnienia z Ziemi Złoczowskiej – wersja oryginalna.

Fragmenty pamiętnika Adama Karchesy’ego:

Córka Witoldostwa Ewa (zw. Ewcią) urodzona we Lwowie 2 X 1920, po ukończeniu pod opieką babci Hali B. 7-Klasowej szkoły SS. Urszulanek we Lwowie przebyła rok szkolny 1938/39 w internacie szkoły gospodarstwa wiejskiego w Gołotczyźnie obok Ciechanowa (…) pracowała za reżimu bolszewickiego w ogrodnictwie a obecnie pod Niemcami wraz z matką Adzią w zakładzie szczepionek antytyfusowych Dra Weigla zarabiając w ten sposób na chleb powszedni. Ewcia pyszny materiał na Basię w P. Wołodyjowskim Sienkiewicza (…) Życzę jej żeby wyszła dobrze za mąż na wieś gdzie mogłaby dalej kontynuować swoje ulubione zajęcie w towarzystwie koni i psów.
Syn Witoldostwa Adam, b. przystojny słuszny i dobrze zbudowany chłopak urodzony w Złoczowie w maju 1922, b. wychowanek Korpusu Kadetów we Lwowie, faworyt matki Adzi, opuściwszy dom rodzicielski w jesieni 1939 tuła się po świecie i żyje jeszcze za granicą marząc zapewne o powrocie, pięknych czasach w Zazulach – Mam nadzieję, że ta tułaczka wyjdzie mu na dobre i zrobi z niego pożytecznego członka biednego społeczeństwa naszego.

Dla mnie treść dziennika jest szczególnie interesująca – mam cichą nadzieję, że znajdę w nim kolejne ślady rodzinnej tajemnicy Tkaczyków sprzed ponad 100. laty (miłość, mezalians prababki Anastazji i jego owoce – odkryte dzięki autorom opracowania, które polecam: Kazimierz Świeżawski „Wspomnienia galicyjskie” 1874-1949, 2025).


W powstającej publikacji opiszemy także powojenne losy ostatnich właścicieli folwarku na Zazulach. Będą one uzupełnieniem dziennika Karchesy’ego. Wprawdzie materiałów mamy wiele, ale wszelka pomoc w tworzeniu opracowania będzie mile widziana.


Bogusław Mykietów – Archiwum Kresowe – pomysłodawca i koordynator projektu Dumni z Przodków: tel. 669 45 30 66, e-mail: aka@mykietow.pl


Więcej o Zazulach pod Złoczowiem: Zazule-Kozaki pod Złoczowem.